środa, 11 marca 2015

Jolly Ball Romp-Roll - recenzja piłki



Co jakiś czas dostaję pytanie odnośnie piłki trudnej do zniszczenia przez TTB, dlatego postanowiłam, że czas opisać to co zdołało u nas przetrwać. 

W listopadzie korzystając ze zniżki znajomej kupiłam Vedze Jolly Ball Romp-Roll firmy Jolly Pets. Wybrałam rozmiar średni - 15 cm - Vega wówczas miała niewiele ponad pół roku, dlatego właścicielom dorosłych TTB polecałabym nie sugerować się naszym wyborem tylko postawić na rozmiar większy.







Opis piłki ze strony producenta:

"If your dog likes to retrieve at the lake, or play with other dogs, this ball is a “must have.” It is designed to be kicked, tugged, thrown, carried, and launched! This ball floats, even if punctured."

i filmik: 




W skrócie: Piłka jest zaprojektowana do kopania, szarpania, rzucania, aportowania. Unosi się na wodzie nawet w przypadku przebicia. 

Dostępne kolory : niebieski, pomarańczowy, czerwony, różowy, błękitny. 
Piłka różowa, pomarańczowa i błękitna dodatkowo pachną.
Średnice piłek - od 10 do 20 cm

Pierwsze wrażenia.

Piłka jest wykonana z polietylenu, sprawia wrażenie twardej i trudnej do ściśnięcia, jednak im pies się nią dłużej bawi tym zabawka nabiera większej plastyczności. Przeciągnięty przez środek piłki sznur ułatwia szarpanie i aportowanie, co jest idealnym sposobem na początek by zachęcić psa do zabawy. 
W naszym przypadku Vega dość szybko rozprawiła się ze sznurem, dodatkowo zniechęcające było dla niej obijanie się piłki o ciało w trakcie szarpania, dlatego postanowiłam na stałe wyjąć linę.

Ze względu na porę roku piłką bawiłyśmy się jedynie w mieszkaniu, co ograniczało się głównie do szarpania, przeciągania, memłania i obgryzania. 






Jak widać na zdjęciu piłka ma się całkiem nieźle mimo widocznej masy śladów od zębów i pazurów - nie ma przebić, pęknięć, ani jakiś ogromnych uszczerbków, zachowała swój pierwotny kształt i nadaje się do dalszej zabawy. Może piłka nie wygląda najlepiej, jednak najważniejsze jest to, że jest w całości, a nie w kilkuset kawałkach ;).

Jak tylko zacznie się sezon działkowania to zabieramy piłę na świeże powietrze - idealnie nadaje się do zabawy na trawie, w wodzie i błocku. Duże rozmiary wykluczają zgubienie, a materiał z którego jest zrobiona umożliwia szybkie oczyszczenie z brudu.  


Podsumowując.
Moim zdaniem piłka warta jest swojej ceny. Osobiście wolę wydać więcej pieniędzy na zabawkę, która ma szansę przeżyć trochę czasu niż zmarnować parę złotych na coś, co po dwóch użyciach będzie nadawało się tylko do wyrzucenia. 

Nawiązując do "żywotności" piłki to dodam jeszcze, że Vega nie pała nieustającą chęcią zniszczenia wszystkich zabawek (chociaż czasem lubi odgryźć to co odstaje), dlatego ciężko mi określić czy właściciele dewastatorów będą zadowoleni z tego zakupu. 


Jeśli ktoś z Was ma lub miał tę piłkę to zachęcam do podzielenia się opinią.

2 komentarze:

  1. Czy ta piłka jest ciężka? Ile +/- waży?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie więcej niż 0,5kg

      Usuń