środa, 18 marca 2015

Meteorlight K9 - bawimy się w ciemnościach

Przygotowując się do napisania postu dotyczącego TTB, który będzie odnosił się do naszej strony Mój pies NIE jest mordercą! postanowiłam podzielić się z Wami czymś co jest dla mnie od niedawna niezastąpione na wieczornych spacerach. Ale przejdźmy do konkretów.

Dni są coraz dłuższe jednak wieczorami nadal jest dość ciemno, co zdecydowanie utrudnia aportowanie piłek - już nie pamiętam, ile razy musiałam szukać zabawek w ciemnościach przyświecając sobie telefonem komórkowym. I tu na pomoc przyszedł fejsbukowy psi bazarek, na którym udało mi się kupić używaną piłkę Meteorlight K9 firmy NITE IZE.






Opis producenta:

Piłka wykonana jest z wytrzymałej gumy (nie jest  przeznaczona do żucia). Posiada zabezpieczenie przed przypadkowym włączeniem i wyłączeniem, jest odporna na wstrząsy oraz wodę. Dioda wewnątrz piłki daje jasne i rozproszone światło. Występuje w kilku wariantach kolorystycznych: czerwonym, zielonym, niebieskim i wielokolorowym. 
Średnica piłki: 6,4 cm
Waga piłki: 128g
Zasilanie: dwie litowe wymienne baterie cr 2016 3V
Waga: 128g





Moje wrażenie:

Zacznę od tego, że na początku nie byłam w stanie włączyć piłki i już myślałam, że kupiłam jakąś zepsutą, jednak po sprawdzeniu baterii, wyjęciu i ponownym wsadzeniu przycisku włączającego okazało się, że wszystko działa, tylko ja mam zbyt mało siły (ekhm, dodam, że płeć męska też miała problem z włączeniem piłki). Dlatego piłkę włączam przyciskając ją butem do chodnika - metoda sprawdza się całkiem nieźle, dlatego szczerze ją polecam. Oporność we włączaniu/wyłączaniu mimo początkowych trudności jest dla mnie dużym plusem, ponieważ eliminuje to ryzyko przypadkowego wyłączenia jej podczas aportu. 







Przejdźmy dalej.

Piłka jest dość ciężka i twarda, a jej powierzchnia jest lekko chropowata. To wszystko sprawia, że świetnie leży w dłoni oraz nie wyślizguje się podczas rzutu, nawet gdy jest dość mocno obśliniona ;). Ponad to wykonanie piłki oraz jej waga skutecznie zniechęciło moją Vegę do jej żucia - mądre psisko od początku zrozumiało, że po tę zabawkę się tylko biega i przynosi :).

Natomiast jeśli idzie o widoczność to zupełnie nie ma na co narzekać :).






Piłka świeci jasnym, rozproszonym światłem, jest doskonale widoczna zarówno dla mnie jak i dla psa, więc o potencjalnym zgubieniu można całkowicie zapomnieć.




Podsumowując:

Piłka idealnie się sprawdzi na wieczornych i nocnych spacerach, gdy chcecie zmęczyć trochę psa po przez aportowanie i do tego szczerze ją polecam.
Jedynym minusem piłki jest cena... piłka w sklepie internetowym kosztuje ok 50 zł to jednocześnie dużo i mało. Dużo jak na piłkę, która służy nam do zabawy jedynie wieczorami i nocą, a mało jak na tak solidny produkt, który (poza wymianą baterii) przetrwa dłuższy czas (przypomnę, że sama kupiłam piłkę używaną, która dalej świetnie działa).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz